Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dobry nastrój. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dobry nastrój. Pokaż wszystkie posty
No comment yet

Śmiech to najlepsze lekarstwo

Już w 1923 roku podczas spotkania Amerykańskiego Stowarzyszenia Zdrowia Dzieci Charlie Chaplin stwierdził, że śmiech to najlepsze lekarstwo. Kolejne badania dostarczają nowych dowodów na potwierdzenie tej tezy. Ostatnio naukowcy wykazali, że pacjenci z cukrzycą, którzy codziennie oglądają przynajmniej 30 minut programów komediowych, uzyskują lepsze wyniki leczenia niż osoby, które w terapii poprzestają tylko na zażywaniu leków.
Nie trzeba specjalnych badań na dużych grupach pacjentów, by poznać korzystne działanie śmiechu. Wystarczy sobie przypomnieć, o ile lepiej sami się czujemy po porządnym wyśmianiu się: mięśnie stają się mniej napięte, czujemy się spokojniejsi i mamy lepsze samopoczucie. To dzięki fizjologicznym zmianom, jakie następują w organizmie podczas śmiechu: wzrasta rytm serca, a dzięki temu również przepływ krwi, komórki ciała stają się lepiej dotlenione. Jest to też doskonałe ćwiczenie dla mięśni twarzy, brzucha i pleców.
Nauka na poważnie zainteresowała się śmiechem dopiero w latach 70., za sprawą książki „Anatomia Choroby” Normana Cousinsa. U tego pisarza i dziennikarza zdiagnozowano ciężką, nieuleczalną chorobę powodującą bóle kręgosłupa i częściowy paraliż, która w wyniku postępującej degradacji organizmu miała go ostatecznie zabić. Usłyszawszy taką diagnozę, Cousins z oburzeniem wypisał się ze szpitala i wiedząc, że ma niewiele do stracenia, postanowił leczyć się na własną rękę. Przepisał sobie terapię polegającą na śmiechu.
Znając wyniki badań potwierdzających, że negatywne emocje, takie jak strach czy lęk, mają wpływ na pogorszenie zdrowia, uznał, że pozytywne emocje mogą działać w odwrotny sposób, wzmacniając układ odpornościowy. Dlatego zamknął się w wynajętym pokoju hotelowym, otoczony książkami i filmami komediowymi. Wkrótce spostrzegł, że 10 minut zdrowego śmiechu pozwala mu na 2 godziny zapomnieć o bólu i zasnąć. Krok po kroku Cousins doprowadził do zupełnego wyleczenia dolegliwości. W ten sposób zasłynął w literaturze medycznej jako ten, który „wyśmiał się od śmierci”.
Naukowo można to uzdrowienie wyjaśnić pozytywnym wpływem endorfin – hormonów, które, uwalniane w dużych ilościach podczas śmiechu, wpływają na polepszenie samopoczucia i złagodzenie bólu. Dzisiaj jesteśmy świadkami kolejnych badań nie tylko nad zdrowotnymi funkcjami śmiechu, lecz także próbami wykorzystania ich w leczeniu i profilaktyce chorób.
Dobrym przykładem mogą być organizowane zajęcia „jogi śmiechu” (po angielsku: laughter yoga). Polegają z grubsza na tym, że grupa obcych sobie ludzi chodzi po pomieszczeniu z podniesionymi rękami, ściskając się wzajemnie i zanosząc się histerycznym śmiechem. Udowodniono korzystny wpływ tych zajęć na leczenie stanów obniżonego nastroju, obniżenie ciśnienia krwi, poprawę pracy serca oraz wzmocnienie systemu odpornościowego.

Źródła:npr.org; Daily Rekord; Foodconsumer
No comment yet

Uśmiechnij się! 6 ciekawych faktów na temat śmiechu

Dlaczego tak bardzo lubimy się śmiać? Co się dzieje w mózgu, gdy się uśmiechasz? Jeśli chcesz poprawić sobie humor i poznać ciekawostki na temat śmiechu, przeczytaj ten artykuł!
usmiech
Dlaczego tak bardzo uwielbiamy się śmiać? Co się dzieje w mózgu, gdy się uśmiechasz? Jeśli chcesz poprawić sobie humor i poznać ciekawostki na tematśmiechu, przeczytaj ten artykuł. Dzięki niemu docenisz jak ważny w Twoim życiu jest szczery, szeroki uśmiech :-)

1. Twoim uśmiechem sterują dwie grupy mięśni- jarzmowe większe oraz okrężne oka. Te pierwsze biegną po bokach twarzy, łącząc się z kącikami ust. Podczas uśmiechu odsłaniają one zęby i podnoszą kąciki ust. Mięśnie okrężne oka są odpowiedzialne za zamykanie powiek. Sprawiają one również, że w kącikach oczu pojawiają się zmarszczki. Ruch mięśni jarzmowych większych możemy kontrolować. Robimy to, gdy chcemy się sztucznie uśmiechnąć. Mięśnie okrężne oka działają niezależnie od naszej woli i pojawiają się tylko, gdy śmiejemy się szczerze. Tak więc gdy będziesz chciał wiedzieć czy ktoś się śmieje naprawdę, czy sztucznie- przyjrzyj się okolicom oczu. W śmiechu bez prawdziwej radości śmieją się tylko usta.

2. Uśmiech jest zaraźliwy. Naukowcy odkryli w mózgu „neurony lustrzane”, które są odpowiedzialne za rozpoznawanie emocji z twarzy drugiej osoby. Po takim rozpoznaniu uruchamiają oneobszary w naszym mózgu odpowiedzialne za te same emocje (wystarczy, że popatrzysz przez kilkanaście sekund na każde zdjęcie w tym artykule). Gdy więc widzimy uśmiech na twarzy innej osoby, nam również bardzo łatwo się uśmiechnąć- automatycznie czujemy radość. Uśmiech wpływa więc na zachowania innych ludzi i na ich reakcje na naszą osobę. Badania naukowe dowodzą, że jeśli śmiejemy się często, ludzie postrzegają nas jako bardziej przyjaznych, miłych i szczęśliwych.
usmiech2 
3. Śmiech to zdrowie. Uśmiechanie się wpływa bardzo dobrze na oddech. Podczas śmiania się szybciej oddychamy i jest to dobre ćwiczenie dla przepony, gardła, a także zwiększa dotlenienie krwi i jej przepływ. Według neurologa Henriego Rubinsteina minuta szczerego śmiechu to 45 minut późniejszego rozluźnienia.

4. Hormon szczęścia. Śmiech stymuluje wydzielanie się w mózgu hormonów zwanych endorfinami. Są to substancje chemiczne o podobnym składzie jak morfina i heroina. Działają one uspokajająco i wzmacniają układ odpornościowy.  Wydzielanie endorfin znacznie poprawia nam samopoczucie.

5. Sam fakt uśmiechania się, nawet sztucznego powoduje wydzielanie endorfin w mózgu. Uruchomienie mięśni odpowiedzialnych za uśmiech jest tak silnie sprzężone z dobrym samopoczuciem, że działa to w dwie strony. Jeśli więc chcesz się lepiej poczuć- uśmiechnij się kilka razy, choćbyś nie miał na to ochoty. Sprawdź to sam najlepiej już teraz :-)
usmiech3 
6. Towarzyski uśmiech. Badania dowodzą, że śmiejemy się znacznie częściej, gdy jesteśmy w towarzystwie innych ludzi, niż gdy jesteśmy sami. Robert Provine twierdzi, że jedynie 15% naszego śmiechu pochodzi z zabawności dowcipu! Coś w tym jest- zdarzyło mi się już kilka razy, że czytając jakiś kawał sam w domu jedynie lekko się uśmiechnąłem, a opowiadając lub słysząc ten sam dowcip w grupce ludzi płakałem ze śmiechu :-) Wychodzi na to, że śmiech ma ważną funkcję społeczną- jest to sposób na nawiązywanie więzi.

Wnioski? Są chyba oczywiste :-) Uśmiechaj się częściej! W mózgu będziesz tworzył wspaniałe koktajle chemiczne, a Twoi znajomi będą Cię postrzegać jako osobę bardziej towarzyską i przyjazną. Co więcej, im też poprawisz humor. Ty sam zaś będziesz czuć się dużo lepiej, bo nie tylko częściej będziesz szczęśliwy, ale również Twój organizm będzie zdrowszy.Gdziekolwiek więc teraz będziesz rozdawaj uśmiechy na lewo i prawo!
No comment yet

Dlaczego powinniśmy więcej się śmiać?

 Humor może poprawić pamięć. Humor może również pomóc nam być bardziej kreatywnym. Śmiech jest świetną drogą do rozładowania stresu, więc dlaczego by się nie śmiać więcej?

Od dawna jestem fanem rubryki w Reader's Digest "Śmiech, najlepsze lekarstwo" i czasem podejrzewałem, że śmiech był dla mnie czymś dobrym. Mimo wszystko, byłem wychowywany w duchu "rodzina, która się śmieje razem, pozostaje razem" i moja rodzina posiadała długą listę "naszych" żartów, które nie potrzebowały jakiś specjalnych okazji, tylko proste wyrażenia niekiedy wprowadzały całą rodzinę w śmiech. Jednakże, teraz moje podejrzenia, że śmiech jest zdrowy zostały poparte przez dowody naukowe.

Humor może poprawić pamięć.

To może wyjaśniać, dlaczego tyle reklamodawców spędza dużo czasu i wydaje mnóstwo kasy na śmieszne i przykuwające uwagę reklamy. Może to również wyjaśnić, dlaczego tylu z naszych ulubionych nauczycieli zdarzało się być zabawnym. Uczymy się podczas śmiechu i to nas wcale nie męczy!

Humor może również pomóc być nam bardziej kreatywnym.

Często humor sprawia, że patrzymy na siebie lub na świat w nieznacznie inny sposób, który może być zarówno pouczający i wyzywający dla naszych mózgów. Jeżeli jesteśmy rozbawieni, to jest bardziej prawdopodobne, że otworzymy swój umysł i pomyślimy poza nasz "obszar".

Śmiech jest świetnym sposobem dla rozładowania stresu.

Wiemy, że jest dużo innych sposobów, jednak śmiech jest społecznie akceptowany w większości sytuacji. Śmiech redukuje poziom pewnych hormonów stresowych. Dostarcza bezpiecznego uwolnienia dla strumienia hormonów stresowych, które wchodzą do akcji, kiedy jesteśmy w kłopotach lub zdenerwowani.

Śmiech również sprawia, że jesteś zdrowszy poprzez podwyższenie Twojego systemu odpornościowego.

Nieprawdopodobne, kiedy się śmiejesz, naturalni komórki-zabójcy, które niszczą nowotwory i wirusy wzmagają się i przynoszą równowagę dla wszystkich składników systemu odpornościowego, Ponadto, śmiech może również zapewnić bardzo dobry aerobik. Jest dużo więcej pozytywnych dla zdrowia efektów śmiechu, włączając w to zmniejszenie ciśnienia krwi, wzrost naczyniowy strumienia krwi i podwyższenie utlenienia krwi, które umożliwia ciału "zdrowienie".

Wspólny śmiech zacieśnia więzy między ludźmi.

Współpracownicy i rodziny, które śmieją się wspólnie, pracują częściej w zgodności, pokonują trudności bardziej skutecznie. Śmiech i humor mogą również otworzyć drzwi by dzielić się pomysłami i emocjami. Wielu ludzi czuje się bardziej komfortowo porozumiewając się i myśląc, kiedy nastój grupy jest weselszy i zrelaksowany.

W końcu, jest prawdą, że:

Śmiech może być świetnym antidotum dla depresji i nieszczęścia.
Kiedy śmiech nie może wyleczyć chemicznego braku równowagi, może poprawić Twój nastrój i podnieść cię na duchu. Często śmiech nie tylko pomoże wyjść ci z ponurego nastroju, ale jeszcze pomoże znaleźć rozwiązanie przyczyny Twojego nieszczęścia.

Podczas bycia ponurym i sfrustrowanym oraz braku odpowiedniego rozwiązania, śmiech pomoże podnieść się z dołka i pomoże silnie stąpać po ziemi, by zdobyć trochę nowych poglądów na owe sprawy. Pod warunkiem szczęścia, jest dużo łatwiej myśleć kreatywnie o problemach, niż kiedy Twój umysł jest przepełniony myślami o bezradności i bezwartościowości.

Czy wiedziałeś, że średnio śmiejemy się 17 razy dziennie? Zawyżasz, czy zaniżasz statystyki? Musisz spędzać więcej czasu z zabawnymi i wesołymi ludźmi lub po prostu tylko otworzyć się na humor dookoła Ciebie. Wprowadź więcej śmiechu do swojego życia, a wprowadzisz także więcej kreatywności, polepszysz pamięć, pozbędziesz się stresu, polepszysz swoje zdrowie i umocnisz swoje relacje ze znajomymi.

Krótka notka o autorze
Deanna Mascle ma nadzieję, że znajdziesz więcej powodów do uśmiechu na jej blogu - http://smilesbydawggone.com
Tłumaczenie: Radek_1
Artykuł znalazł i polecił Mariusz :)
1 comment

Naturalne antydepresanty - pomocne

Niektórym z nas dokucza sezonowe obniżenie nastroju związane z brakiem naturalnego światła. By poprawić sobie humor sięgnij po naturalne antydepresanty.

Dni są coraz krótsze, szare, deszczowe i zimne. To zaś powoduje, że zwiększa się wydzielanie melatoniny, hormonu snu, zmniejsza zaś serotoniny, hormonu poprawiającego humor. To właśnie dlatego masz kiepski nastrój. U 10% osób przeradza się on w depresję sezonową spowodowaną brakiem światła. Kobiety cierpią na nią cztery razy częściej niż mężczyźni. Zwykle można samemu sobie z nią poradzić i szybko odzyskać energie oraz dobry humor. Warto urozmaicić nasz jadłospis o produkty, które pomogą nam zapobiec jesiennej chandrze.

Szczęśliwi Eskimosi 

Wiele badań wykazało, że osoby cierpiące na depresję lub zaburzenia nastrojów mają zbyt mało kwasów omega 3. Przykładowo w Japonii, gdzie spożycie ryb i owoców morza w przeliczeniu na statystycznego mieszkańca należy do najwyższych na świecie, na depresję choruje tylko 1 na 500 obywateli. Bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe są świeże ryby morskie, takie jak łosoś, tuńczyk czy makrela. Powinno się je spożywać 2-3 razy w tygodniu.

Czekolada

Antydepresyjne właściwości czekolady znane są już od dawna. Zawiera ona różne związki, które podnoszą poziom dopaminy, serotoniny, a także endorfin.
Dopamina jest odpowiedzialna za subiektywne odczuwanie przyjemności – jej wyrzut do neuronów objawia się uczuciem euforii. Serotonina ma wpływ m.in. na potrzeby seksualne, zachowania impulsywne oraz apetyt. Jej niedobór może prowadzić do bezsenności. Natomiast endorfiny to substancje, których zadaniem jest znoszenie uczucia bólu, zmęczenia i drętwienia. Biorą one udział w regulacji uczucia zakochania oraz wszelkich stanów euforycznych.
Czekolada zawiera wiele aktywnych biologicznie grup związków, z których część wpływa na psychikę. Należą do nich m.in.: anandamid, metyloksantyny i aminy biogenne.
Anandamid działa relaksująco oraz poprawia ogólne samopoczucie. Metyloksantyny (kofeina, teobromina) wywierają efekt stymulujący oraz zauważalnie wpływają na nastrój. Aminy biogenne, które w organizmie człowieka występują jako neurotransmitery, mogą kontrolować wiele procesów mentalnych. Jedną z takich amin jest fenyloetyloamina (jej struktura przypomina amfetaminę), która stymuluje system nerwowy i wpływa na wydzielanie dopaminy, czego efektem jest pojawienie się uczucia radości, szczęścia, euforii i przyjemnego ciepła na sercu. Wyjaśnia to również powody, dla których czekolada jest uważana za afrodyzjak.
Warto również dodać, że polifenole czekolady mają właściwości antyoksydacyjne, dzięki czemu chronią neurony przed uszkodzeniami wywołanymi obecnością wolnych rodników.

Nienasycone kwasy tłuszczowe

U pacjentów ze zdiagnozowaną depresją występuje obniżony poziom nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3. Zaobserwowano również korelację pomiędzy występowaniem depresji w danej populacji a spożywaną przez jej członków ilością ryb – tam, gdzie spożywa się więcej ryb, odnotowuje się mniejszą liczbę przypadków depresji. Przykładowo w Japonii, gdzie spożycie ryb i owoców morza w przeliczeniu na statystycznego mieszkańca należy do najwyższych na świecie, na depresję choruje tylko 1 na 500 obywateli. Dla porównania w Niemczech aż 5 na 100. Być może dzieje się tak, ponieważ w ciągu ostatnich 100 lat w krajach zachodnich wzrosło spożycie nasyconych kwasów tłuszczowych oraz tłuszczy trans, natomiast spożycie nienasyconych kwasów tłuszczowych, zwłaszcza omega-3, zmalało.
Bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe są świeże ryby morskie, takie jak łosoś, tuńczyk czy makrela. Powinno się je spożywać 2-3 razy w tygodniu. Warto też skorzystać z oferty firm farmaceutycznych. Wiele z nich oferuje nienasycone kwasy tłuszczowe w postaci suplementów diety.

Słońce

Badania wykazały, że czterotygodniowy pobyt nad słonecznym morzem znacząco podnosi poziom enkefalin w skórze. Enkefaliny znoszą uczucie bólu oraz przyczyniają się do lepszego samopoczucia i zadowolenia z siebie. Aby przekonać się, czy obserwowany efekt jest skutkiem ekspozycji na promienie słoneczne, ochotników wystawiono na działanie promieniowania UVA i UVB. Okazało się, że dzięki promieniom UVA prawie sześciokrotnie wzrósł poziom enkefalin w skórze, natomiast promienie UVB nie przyniosły podobnych rezultatów. Co najważniejsze, efekt ten nie ogranicza się tylko do skóry, ale obejmuje również krew. Przenoszone z krwią opioidy mogą oddziaływać na odpowiednie receptory w innych częściach ciała. Inne korzyści płynące z zażywania regularnych kąpieli słonecznych to wzrost poziomu witaminy D w organizmie oraz poprawa funkcjonowania systemu immunologicznego.

Ciesz się życiem

Pamiętajmy, aby jak najczęściej serwować sobie dawkę naturalnych antydepresantów. Dzięki temu unikniemy depresji lub zmniejszymy jej objawy. Do naszej diety włączmy dania rybne, na deser sięgnijmy po kawałek czekolady, a w wolnej chwili zafundujmy sobie kąpiel słoneczną. Ale oczywiście wszystko z umiarem.
Kava kava (Pieprz metystynowy)

Kava od dawna ma znaczenie religijne, polityczne i kulturowe na obszarze Pacyfiku. Choć kava ma lekkie działanie psychoaktywne, nie stwierdzono, by można się od niej uzależnić. Spożywana jest na ogół jako herbata ziołowa z suszu. Zawiera grupę co najmniej sześciu nierozpuszczalnych w wodzie styrylopironów, tzw. kawalaktonów (m.in. metystycynę, jangoninę, kavainę i ich dihydropochodne). Za efekty psychotropowe i spazmolityczne odpowiedzialne są prawdopodobnie kawalaktony. W odróżnieniu od alkoholu kava wyzwala stan beztroski i szczęścia, poskramiając równocześnie skłonność do agresji, gniewu i hałasowania; niektórzy doświadczają po jej wypiciu rozkosznego mrowienia w okolicach genitaliów, które zwiększa przyjemność czerpaną z uprawiania seksu. W mniejszych ilościach kava kava działa jak euforiant, pobudzając elokwencję i podnosząc wrażliwość na delikatne dźwięki. 
Niestety u nas nielegalna jak w całej Europie. Tylko m.in. w USA dostaniesz ją bez większego problemu. Wojciech Cejrowski tej niezwykłej roślince poświęcił cały jeden odcinek "Boso przez świat" . Najmocnejszy gatunek to mahakea kava w postaci całego korzenia.
Kanna (Sceletium tortuosum)

Roślina pochodząca z pustyni Kalahari, RPA. Od tysięcy lat stosowana w celach relaksacyjnych, towarzyskich, euforyzujących, empatogenicznych, a także podczas polowań przez Hotentotów. W RPA zarejstrowana jest także jako lek rozkurczający i przeciwdepresyjny. Uważa się tam, że jest środkiem bezpiecznym i skutecznym. Zawiera alkaloidy mesembrynę i mesembracynę. Obecnie w RPA Kanna jest szeroko dostępna w postaci kapsułek, jak i nalewek, zwykle dawkowanych w kroplach i traktowany tam jako suplement diety. Podstawowy składnik to mesembryna. Jej mechanizm działania to najprawodobniej inhibicja wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI) jaki i inhibicja PDE4.
W październiku 2010 FDA (Amerykański Urząd d/s Żywności i Leków) dopuścił stosowanie Kanny w suplementach diety na odchudzanie.
W Holandii i Niemczech można spotkać się z herbatkami przeciwdepresyjnymi opartymi na Kannie, w połączeniu z innymi ziołami.
Ice Plant (Delosperma Bosseranum)

Sukulent występujący na suchych, słonecznych terenach Madagaskaru.Liście szybko rosnące, długie, soczyste.Korzeń z wiekiem przekształca się w caudex, bulwiasty,
wystający ponad glebę. Kwiaty białe, drobne z czasem przekształcają się w strączki drobnych nasion.Roślina rozmnaża się z nasion lub sadzonek. Pomimo popularności jaką zdobyła sobie kanna, bosseranum jest uważany za silniejszy w działaniu. Uznawany za skuteczne zioło o działaniu antydepresyjnym. Delosperma Bosseranum ma co najmniej jeden z tych samych składników aktywnych, co Sceletium Tortuosum (Kanna)
i ma podobne wartości i metody przygotowania. Jest jednak bardziej uspokajająca niż pobudzająca.
Rhodiolin - górska róża/arktyczny korzeń (rhodiola rosea)

Obecnie, wykorzystując nowoczesne metody analizy, m.in. bardzo dokładną metodę HPLC (czyli wysokociśnieniową analizę chromatografii cieczowej), wyizolowano aż 29 składników czynnych Rhodiola rosea. Metoda HPLC umożliwia również standaryzację ekstraktu pozyskanego z tej rośliny, dzięki czemu w gotowym preparacie można zapewnić odpowiednie proporcje substancji aktywnych.
Rhodiola zaliczana jest do tzw. adaptogenów, czyli roślin wzmacniających odporność organizmu na fizyczny i psychiczny stres, jak również jego skutki.

Oprócz wielu interesujących właściwości tej rośliny, należy wspomnieć o kilku:
  • Zwiększa odporność na choroby poprzez swoje właściwości immunostymulujące.
  • Przywraca homeostazę w organizmie.
  • U osób będących pod wpływem stresów, zwiększa poziom serotoniny i dopaminy w mózgu, obniżając jednocześnie poziom hormonów nadnerczy (kortyzolu i glikokortykosterydów), wytwarzanych w nadmiarze w sytuacji stresowej.
  • Dzięki zawartości opioidów endogennych, zmniejsza szkodliwy wpływ stresów na mięsień sercowy, zapobiega arytmii i miejscowemu niedokrwieniu.
  • Wykazuje właściwości przeciwbólowe.
  • Posiada właściwości przeciwnowotworowe poprzez zwiększenie odporności organizmu.
  • Pobudza witalność seksualną.
  • Stymuluje produkcję insuliny oraz zwiększa wrażliwość komórek na insulinę, dzięki czemu obniża poziom cukru we krwi.
  • Składniki aktywne, takie jak: rozawina i salidrozydy, podwyższając poziom serotoniny w mózgu, zmniejszają objawy depresji.
  • Chroni wątrobę przed substancjami toksycznymi.
  • Wykazuje działanie antyoksydacyjne.
  • W przypadku sportowców, wspomaga anabolizm, zwiększa wydolność i wytrzymałość.
  • Poprawia nastrój, wpływa pozytywnie na poprawę pamięci.
 5 HTP(5-hydroksytryptofanie)

5 HTP podnosi poziom serotoniny, wyrownuje wahania nastroju i pomaga przy depresjach. Oprócz tego skraca czas niezbędnego snu (wydłużając fazę REM), obniża apetyt, pomagając w ten sposób schudnąć, obniża tolerancję na ból i jest naturalnym środkiem przeciw migrenie. Poprzez podniesienie się poziomu serotoniny, depresje łagodzonę są w całkiem naturalny sposób.

Blokerami stresu są:
  • kwas GABA
  • wapń
  • wit. C
  • wit. B6
No comment yet

Dieta na dobry nastrój

Pewnie nieraz zdarzyło ci się zjeść czekoladę albo ciastko, gdy było ci smutno. Zauważyłaś bowiem, że słodycze poprawiają humor. Rzeczywiście tak jest.
Zawierają one bowiem tryptofan - substancję niezbędną do produkcji serotoniny, hormonu szczęścia. Istnieje jednak pewne ryzyko związane z takim sposobem walki z depresją - jest nim nadwaga. Racz się więc słodyczami z umiarem, a menu wzbogacaj węglowodanami złożonymi (np. pełnoziarnistym pieczywem), które są trudniej przyswajalne niż cukry proste (właśnie słodycze). Zadbaj o to, by w twojej diecie było dużo warzyw, a unikaj nadmiaru białka (mięsa, nabiału), który blokuje dostęp tryptofanu do mózgu i powoduje spadek poziomu serotoniny.
Naturalne antydepresanty
Kasze, pieczywo razowe, makarony, płatki zbożowe - bogate źródło węglowodanów, a także cennych makro- i mikroelemntów.
Banany i awokado - zawierają tryptofan.
Produkty bogate w witaminę C (cytrusy, kwaszona kapusta, porzeczki), która niezbędna jest do przemiany tryptofanu w serotoninę.
Tłuste morskie ryby - obfitują w kwas tłuszczowy DHA (jeden z kwasów omega-3), który jest budulcem dla hormonów szczęścia: dopaminy i serotoniny.
Czekolada - zawiera mnóstwo tryptofanu i magnez, który tłumi rozdrażnienie i agresję, działa uspokajająco.
No comment yet

Utrzymać dobry humor dietą

Obfituje ona w witaminy pełniące rolę przeciwutleniaczy (witaminy A, C, E) oraz nienasycone kwasy tłuszczowe, korzystnie wpływające na układ nerwowy. Zawiera też żelazo i witaminy z grupy B, których niedobory powodują zmęczenie, zły nastrój oraz problemy z koncentracją.

Czas stosowania: 2 dni w tygodniu
Śniadanie
  • Pieczywo pełnoziarniste, dżem niskosłodzony, jogurt naturalny, herbata, woda mineralna lub sok owocowy, kawa z mlekiem albo musli z mlekiem i banan.
II śniadanie
  • Banan lub sok wyciśnięty z grejpfruta.
Obiad
  • Halibut w ziołach, kasza gryczana i szparagi. Filet z halibuta polej łyżeczką oliwy z oliwek i posyp ulubionymi ziołami. Zapiekaj w folii 15-20 min.
    lub
  • Makaron z sosem pesto. 1 porcja: 2 szklanki liści bazylii, ząbek czosnku, łyżka parmezanu, łyżka oliwy z oliwek, łyżka sosu francuskiego. Zmiksuj bazylię, czosnek i parmezan, wlej oliwę i sos. Ugotuj pół szklanki makaronu, polej przygotowanym sosem.
  • Do picia herbata lub woda mineralna.
Podwieczorek
  • Sok marchwiowo-brzoskwiniowy, garść migdałów lub pełnoziarniste ciasteczko albo herbatnik.
Kolacja
  • Sałatka z tuńczyka. Pół puszki tuńczyka, jajko, kukurydza z puszki, kiszony ogórek, majonez. Składniki wymieszaj. Popijaj niegazowaną wodą.
    lub
  • Sałatka brokułowa. Ugotuj na parze brokuły. Wymieszaj z posiekanymi ząbkami czosnku, rozdrobnionymi płatkami migdałowymi, serem pleśniowym, jogurtem naturalnym. Dodaj sól i pieprz do smaku.
  • Kromka chleba razowego z pomidorem.
mgr inż. Monika Kamińska,
diabetolog, specjalista żywienia

No comment yet

Humor pomaga w terapii

Naukowcy udowodnili, że za poczucie humoru odpowiada u człowieka płat czołowy. To właśnie on pracuje najintensywniej, gdy np. oglądamy śmieszne filmiki czy kawały. Jednocześnie płat czołowy to miejsce w mózgu, które jest najmniej wydajne u osób cierpiących na depresję.


Na stresy i nerwy

Osoby z poczuciem humoru mają mniejsze problemy w komunikowaniu się, inni chętniej z nimi nawiązują kontakty, przyjaźnią się. Dzięki opowiedzianemu dowcipowi można zyskać akceptację i aprobatę nawet negatywnie nastawionej grupy osób. Dlatego ci, którzy potrafią się śmiać mają mniejsze problemy w znalezieniu pracy, życiowego partnera czy pokonywaniu trudności w życiu.
Nie dziwi więc fakt, że niektórzy dyrektorzy wielkich korporacji poszli po rozum do głowy i… fundują swoim pracownikom kursy poczucia humoru. Podobno dzięki temu pracownicy są skuteczniejsi w przekonywaniu swoich klientów do danych produktów, mają większy obrót, a firma podnosi zyski. A do tego wszyscy są zrelaksowani i szczęśliwi.
Może i twój szef postanowi w ramach imprezy integrującej zespół zafundować wam śmiechowego terapeutę. To wcale nie jest duży koszt, a skutek fantastyczny.
Kiedy dopada depresja człowiek czuje się jak w czarnej dziurze - nie liczy się nic, wszystko przestaje mieć znaczenie. Stres i nerwy towarzyszą wtedy nam na każdym kroku. Kiedy czujemy się kiepsko i mamy wrażenie, że smutek jest wszechogarniający – powinniśmy sięgnąć po porcję… śmiechu. Radość i dobre samopoczucie idą w parze. Są również świetnym środkiem antydepresyjnym. Zdrowy śmiech ma zbawienne znaczenie dla naszego organizmu:
  • Rozluźnia spięte od stresu mięśnie.
  • Zapewnia wydzielanie endorfin (hormonów odpowiedzialnego za szczęście).
  • Całkowicie relaksuje i odprężą ciało.
  • Dotlenia nasz organizm.
  • Masuje nasze organy wewnętrzne, a co za tym idzie ułatwia np. trawienie (szczególnie ważne przy ściśniętym z nerwów żołądku).
  • Krew zaczyna szybciej krążyć, a ciało nabiera energii.
  • Nabieramy dystansu do świata, zapominamy o nerwach.

Problemy z emocjami

Osoby chorujące na depresję często nie radzą sobie z negatywnymi emocjami. To uczucie jakby zapadania się w sobie i powtarzania złych myśli wciąż i wciąż. Chory na depresję niejako zawiesza się na jakimś negatywnym aspekcie życia („nikt mnie nie kocha”, „jestem tłusta i gruba”, „niczego nie potrafię, jestem do niczego”).
Te słowa powtarzane wciąż w głowie zaczynają brzmieć jak mantra, zaczyna w nie wierzyć. Z czasem chory potrafi myśleć tylko o tym. Śmiech pozwoli mu się odstresować i rozluźnić. Kiedy się radujemy, jakby w naszej głowie zapadały jakieś klapki. Podobnie jak w depresji nic się nie liczy – ważna jest tylko radość. Te dwa mechanizmy – negatywnych emocji i pozytywnego śmiechu są do siebie bardzo podobne. Dlatego w terapii osób cierpiących na depresję trzeba je sobą zastępować. Przy odrobinie wysiłku można zamienić smutek – radością. Na początek oczywiście niezbędna będzie fachowa pomoc terapeuty. Z czasem jednak pacjent sam się nauczy… śmiać i wykorzystywać poczucie humoru jako lek przeciwko negatywnym emocjom.

By się chciało… cokolwiek choćby

Śmiech jest szczególnie pomocny u osób, które na nic nie mają ochoty, czują się „beznadziejnymi ludźmi”. Często w swoich oczach uchodzą za życiowych nieudaczników. Brakuje im energii do działania, często także powodu do życia. Niektórzy rozważają nawet próby samobójcze. Śmiech zmienia to nastawienie. I robi to w sposób… mechaniczny, a dokładniej chemiczny. Kiedy śmiejemy się szczerze i „od serca” nasz organizm samoczynnie wytwarza endorfiny – hormony szczęścia. W ciele pojawia się ich taka ilość, że zaczynają tworzyć tzw. bombę szczęścia. Pozytywna energia zaczyna „rozpierać” nasz mózg i rozprzestrzeniać się po ciele. W ten sposób śmiejąc się, otrzymujemy potężnego kopa, zastrzyk pozytywnej energii. Jak wiadomo energia musi gdzieś z nas ujść i najczęściej zamieniana jest na działanie. Dlatego tak ważne w terapii osób z depresją jest radosny śmiech. W Polsce zaczynają pojawiać się „szkoły śmiechu” w których stosowane są techniki terapeutyczne wyzwalające pozytywne emocje poprzez śmiech. Taka terapia nazywa się gelontologią.

Śmiej się z innych

Poczucie humoru ułatwia relacje interpersonalne. Wystarczy tylko nauczyć się reagować śmiechem w sytuacji stresującej. Jest to szczególnie ważna porada dla osób żyjących w np. toksycznych związkach. Kiedy partner lub partnerka widzi wszystko w czarnych barwach, wtedy zaczyna nas „zarażać” tymi emocjami. Im bardziej ktoś nas „dołuje” tym bardziej czujemy się kiepsko, tracimy dobre samopoczucie. A jak wiadomo śmiech jest zaraźliwy. Warto więc przynajmniej spróbować przeciwstawić się tym negatywnym emocjom ze strony partnera. Pomoże nam w tym poczucie humoru. Zamiast przejmować się kąśliwą uwagą na swój temat, spróbujmy obrócić ją w żart. Może na początku będą to tylko ironiczne czy kąśliwe uwagi, ale warto próbować. Jak wiadomo praktyka czyni mistrzem i z czasem możemy naprawdę się pośmiać z nieuzasadnionych przytyków czy zaczepek. Im częściej będziemy wyśmiewać „złośliwca” tym szybciej zrezygnuje on ze swojej postawy, uzna nas za zbyt silnego przeciwnika. A przecież o to nam chodzi.

Pozytywne towarzystwo

Postaraj się unikać ludzi, których można określić mianem „odkurzaczy pozytywnych emocji”. Jeśli czujesz, że ktoś wciąż cię rani swoim zachowaniem lub słowami, odpuść sobie znajomość z nim. Jeśli czujesz się źle, taka osoba tylko wpędzi cię w dodatkowe „doły”. Oczywiście porada ta tyczy się wszystkich oprócz twojego szefa!
Choć i tutaj nic straconego. Jeśli twój bezpośredni przełożony jest wobec ciebie niemiły i chamski, możesz z tym walczyć (zwróć mu uwagę, poinformuj o tym jego przełożonego). Jeśli jednak nie czujesz się na siłach… zmień pracę! Choć trudno w to uwierzyć prawie 90 procent osób, które zmieniły pracę z powodu złego traktowania, w nowej firmie czują się świetnie. Nie przejmuj się więc gburowatym szefem, bo i jego możesz zmienić.
Otaczaj się pozytywnymi ludźmi. Jeśli wyczuwasz u kogoś „pozytywne fluidy” trzymaj się go. Taka osoba potrafi oddać sporo swojej radości i energii innym, umie zdopingować do działania, poprawia humor.
W terapię śmiechem postaraj się zaangażować swoich najbliższych. Powiedz im: od dzisiaj same dobre wiadomości. Poproś ich by pomogli ci się śmiać, by stali się twoimi terapeutami w śmiechoterapii. To osoby dla ciebie najbliższe i to z nimi masz najczęstszy kontakt. Zmieniając ich nastawienie do twojej osoby, pracujesz na swoje dobre samopoczucie. Pamiętaj, że im tobie będzie lepiej z innymi, tym lepiej inni będą się czuli w twoim towarzystwie.

Na odporność, przeciw grypie

Podczas śmiechu wydzielają się w naszym organizmie substancje wzmacniające nasz układ odpornościowy. To bardzo ważne szczególnie w przypadku osób z osłabionym systemem immunologicznym. Osoby cierpiące na depresję częściej też chorują, łatwiej się przeziębiają. Terapia śmiechem wzmocni ich organizm i pobudzi ciało do obrony.
dr Katarzyna Schmidt, 
psycholog psychoterapeuta
No comment yet

Minuta śmiechu, a tyle korzyści!

Jedna minuta śmiechu daje tyle, co 45 minut relaksu i przedłuża życie o około 10 minut. Pozwala też spalić około 12 kalorii.

Śmiech jest równie zdrowy jak uprawianie sportu, ale przyjemniejszy i mniej męczący. Odpręża i leczy, dodaje energii witalnej. Przeciwwskazania i działania uboczne nie są znane, choć czasem się mówi, że ktoś pękł ze śmiechu.
Śmiech jest niezbędny do życia jak sen. Ponuracy skazują się na choroby i skracają sobie życie. Towarzystwo dowcipnych ludzi, filmowa komedia czy zabawna książka rozładowuje zły nastrój, przezwycięża chandrę i nudę.
Śmiech pobudza energię życiową, dodaje chęci do działania, pomaga rozładować złość i uporać się ze stresem, bo problem "prześmiany" łatwiej rozwiązać.
Śmiech pobudza pracę mózgu, dzięki temu jesteś błyskotliwa, lepiej zapamiętujesz i kojarzysz fakty. Serdeczny śmiech można porównać do transu, który pozwala złapać dystans do kłopotów. W wesołej atmosferze rozpływają się problemy natury seksualnej, bo większość z nich wynika z wewnętrznych napięć.
Śmiech skutecznie wspomaga też kurację tabletkami w depresjach, nerwicach, bezsenności i chorobach na tle psychosomatycznym, ale nie tylko.
Ludzie, którzy często się śmieją, rzadziej chorują, a jeśli już trapią ich dolegliwości, szybciej odzyskują formę. Nic dziwnego, skoro zdaniem psychiatrów smutek i wewnętrzne napięcie są przyczyną aż 70-80 procent schorzeń. Dla tylu procent śmiech automatycznie jest lekarstwem.
W USA poddano badaniom dwa tysiące osób w różnym wieku. Okazało się, że ludzie skłonni do depresji i pesymistycznie nastawieni do świata, nie są zdrowi. Narzekają na migreny, bóle kręgosłupa, nadciśnienie, infekcje, gdyż ich układ odpornościowy gorzej funkcjonuje. Zdaniem szwajcarskich fizjologów smutne dzieci wolniej rosną, gdyż śmiech pobudza produkcję hormonu wzrostu.
Śmiech wzmacnia przede wszystkim nasz układ odpornościowy, gdyż zwiększa liczbę leukocytów. Uśmierza ból, pod jego wpływem organizm produkuje więcej endorfin, które działają jak morfina - uspokajają i uśmierzają ból.
Śmiech dotlenia organizm, gdyż pogłębia oddech. Do płuc dostaje się zamiast pół, aż 1,5 litra tlenu. Wydłuża się przerwa między oddechami, przez co lepiej oczyszczają się płuca.
Dlatego, zwłaszcza osoby palące, powinny wciąż znajdować sobie powody do wesołości. Krew dostarcza więcej tlenu organom wewnętrznym, które zaczynają sprawniej pracować. Cały organizm szybciej oczyszcza się z toksyn i regeneruje. Podczas śmiechu wzrasta ciśnienie i rytm serca. A potem mięśnie rozluźniają się, spada ciśnienie i serce zwalnia rytm.
Kto często się śmieje, zapomina o bezsenności i bólu. Jedna minuta śmiechu daje tyle, co 45 minut relaksu i przedłuża życie o około 10 minut, pozwala spalić około 12 kalorii.
Cały organizm otrzymuje coś w rodzaju zastrzyku wzmacniającego, gdyż atak wesołości pobudza pracę wątroby, trzustki, śledziony, jelit i woreczka żółciowego, dzięki temu poprawia się trawienie i przemiana materii. Działa leczniczo w alergiach, artretyzmie, astmie.
Osoby wesołe mają jędrną skórę i niewiele zmarszczek, ponieważ często "gimnastykują" twarz. Śmiech jest jak masaż, napina i ujędrnia skórę. Jest lepiej ukrwiona i dotleniona, ma ładniejszy koloryt. Jak na razie nikt nie wymyślił skuteczniejszego kosmetyku!
Śmieszne kuracje
Stosuje się je w wielu klinikach na świecie. Prekursorem był Patch Adams, lekarz, który pojawiał się na oddziałach szpitalnych w stroju klauna. To dzięki niemu powstał w USA szpital, gdzie leczy się śmiechem i zabawą. Lekarze i pielęgniarki są uśmiechnięci, podczas obchodu opowiadają pacjentom dowcipy.
We Francji na oddziałach dziecięcych pracują klauni. Rozbawiają pacjentów w czasie badań i zabiegów, organizują im zabawy, skracające czas oczekiwania na zabiegi czy badania. Na korytarzach wiszą wesołe obrazki. Klauni bywają też gośćmi niektórych polskich szpitali dziecięcych dzięki Fundacji "Dr Clown".
Od lat osiemdziesiątych specjaliści od śmiechu pomagają ludziom, którzy przeżyli klęski żywiołowe i katastrofy, a także ofiarom gwałtu. Terapię stosuje się w hospicjach, a holenderską specjalnością są kursy zastępujące lub uzupełniające psychoterapię - 5 minut lekkiej gimnastyki, 5 minut śmiechu i 5 minut relaksu. Grupa uczestników kładzie się w kole i chwyta się za ręce. Uczą się prawidłowego oddychania, napinania i rozluźniania mięśni, a na końcu śmiania się. Tego też czasem trzeba się nauczyć od nowa. Ludzie ciężko chorzy albo po dramatycznych przejściach często zapominają o radosnym śmiechu. A on odwraca uwagę od cierpienia.
Co twierdzą eksperci?
Śmiech to sprawa poważna. Powstała nawet dziedzina naukowa, badająca tę reakcję na coś zabawnego, zwana gelotologią od greckiego gelos - uśmiech. I choć nie odnaleziono genu odpowiedzialnego za poczucie humoru, specjaliści doliczyli się aż stu osiemdziesięciu odmian śmiechu. Dokładnie nie wiadomo, gdzie znajduje się ośrodek śmiechu, ale badacze przypuszczają, że w prawej półkuli mózgowej. Osoby z uszkodzeniami tej części nie potrafią się śmiać.
Ważne!
Staraj się śmiać w ciągu dnia nawet kilkanaście razy. To norma pozwalająca pogodnie popatrzeć na świat.
Do czego prowadzi smutek?
- Ludzie, którzy często się śmieją, rzadziej chorują, a jeśli już trapią ich dolegliwości, szybciej odzyskują formę. Nic dziwnego, skoro zdaniem psychiatrów smutek i wewnętrzne napięcie są przyczyną aż 70-80 procent schorzeń. W USA poddano badaniom dwa tysiące osób w różnym wieku. Okazało się, że ludzie skłonni do depresji i pesymistycznie nastawieni do świata nie są zdrowi. Narzekają na migreny, bóle kręgosłupa, nadciśnienie, infekcje, ponieważ ich układ odpornościowy gorzej funkcjonuje. Zdaniem szwajcarskich fizjologów smutne dzieci wolniej rosną, gdyż śmiech pobudza produkcję hormonu wzrostu.
kobieta.interia.pl
No comment yet

Śmiech poprawia współpracę

Śmiech to zdrowie - o tym wiemy wszyscy. Ale śmiech to także lepsza i wydajniejsza praca.

Uśmiechajmy się jak najwięcej
Przekonują o tym naukowcy z University of Kent. Ich badania pokazują, że wesołość skłania nas do zachowań poprawiających współpracę w grupie.
Okazuje się, że wesołość nie tylko poprawia nam nastrój, co oczywiste, ale także wzmaga u nas skłonności altruistyczne. W swym działaniu kierujemy się nie tylko własnym interesem, ale myślimy też o tym, co jest dobre dla innych. To właśnie sprawia, że współpraca w grupie układa się lepiej i co za tym idzie, łatwiej o jej pozytywne skutki.
Badania przeprowadzone na grupie ochotników pokazały, że po obejrzeniu serii zabawnych filmików, byli bardziej niż zwykle skłonni do inwestowania pieniędzy w sukces grupy, jako całości. Nie upieramy się przy tych filmikach, ale kto wie, może dostarczanie pracownikom powodów do uśmiechu to dobry pomysł na sukces w biznesie.
Naukowcy z University of Kent podkreślają także, że wyniki ich badań mogą się przydać organizacjom charytatywnym. Odrobina uśmiechu przy okazji akcji zbierania datków, może sprawić, że darczyńcy będą znacznie bardziej hojni.
kobieta.interia.pl
No comment yet

Joga śmiechu

Śmiech to terapia, trening i rozrywka w jednym. A kto czuje, że nie jest mu za wesoło, może zapisać się na specjalne zajęcia z jogi śmiechu.

Joga śmiechu to forma ćwiczeń łączących wyrazisty śmiech, głośną "medytację" z klaskaniem w dłonie, i głęboki, jogiczny oddech.
"Życie jest ciężkie, ekonomia ma się źle, ludzie mają problemy z domowymi budżetami, a śmiech jest taką prostą rzeczą. To przychodzi naturalnie." - mówi Nira Berry instruktorka jogi śmiechu.
Pod jej okiem około 60 osób (w tym pacjenci chorzy na raka) uczestniczy w godzinnej sesji jogi śmiechu w szpitalu na przedmieściach Waszyngtonu.
Śmiech na zawołanie
Zajęcia rozpoczynają się od szybkiej rozgrzewki w rytmach "Celebrate" zespołu Kool and the Gang i grupa na serio przechodzi do śmiechu. Uczestnicy naśladują Berry: od zdecydowanego ho ho przechodzą do nagłego ha ha ha.
"Joga śmiechu to unikalne ćwiczenia, które łączą śmiech i jogiczne oddychanie. Kiedy się śmiejemy wydychamy i następnie automatycznie bierzemy głęboki wdech" - mówi Berry.
Żeby wziąć udział w zajęciach nie potrzeba ani poczucia humoru, ani pigułek, ani umiejętności zaplatania ciała w skomplikowane pozycje jogiczne .
Jedynym warunkiem jest zdolność do śmiechu, ale szczere chichotanie na komendę jest trudne.
Dlatego Berry mówi swoim uczniom aby... udawali: "nawet jeżeli udajesz, wszystkie te fantastyczne procesy zaczynają zachodzić w twoim ciele i twój nastrój się zmienia, a ty stajesz się zdrowszy. A na końcu ludzie naprawdę się śmieją" - mówi.
Ulga w bólu
Joga śmiechu powstała 15 lat temu w Indiach. Jej twórcą jest Madan Kataria. Teraz ta metoda jest popularna w wielu krajach na całym świecie, również w Polsce.
Nira Berry zaczęła uprawiać jogę śmiechu, aby złagodzić ból i stres, które towarzyszyły chemioterapii, kiedy walczyła z rakiem piersi. Od tego czasu minęło osiem lat, Berry sama została instruktorką i wiele grup prowadzi za darmo. "W Stanach Zjednoczonych ludzie są bardzo skoncentrowani na tym, co mówią im lekarze, a lekarze nie zawsze dają inne opcje poza przyjmowaniem leków" - zauważa Berry, ale dodaje też, że zainteresowanie terapiami uzupełniającymi rośnie: "Teraz ludzie są bardziej zainteresowani, ponieważ są bardziej świadomi innych metod leczenia - ćwiczeń, witamin czy jogi śmiechu." - mówi.
To działa!
Ale nakłonienie ludzi do pokładania się ze śmiechu bez powodu, w pokoju pełnym obcych ludzi byłoby niemożliwe, gdyby uzdrawiające właściwości śmiechu nie były udowodnione naukowo.
Badania na Uniwersytecie Maryland pokazały, że oglądanie komedii polepsza krążenie krwi (smutne filmy mają przeciwne działanie). Eksperyment przeprowadzony w Japonii pokazał, że u diabetyków poziom cukru we krwi spada, kiedy śmieją się z występów kabaretowych.
Inne korzyści jakie niesie śmiech to poprawa systemu immunologicznego, redukcja stresu, podniesienie poziomu endorfin... i wspaniały trening.
10 minut nieprzerwanego śmiechu odpowiada półgodzinnej pracy na rowerze treningowym.
"Śmiech jest bardzo ważny w dzisiejszym świecie. Nigdy nie jest go dość!" - mówi Sally Young, która wygrała walkę z rakiem. Ute, która zapisała się na zajęcia jogi śmiechu z ciekawości twierdzi, że teraz czuje się "zrelaksowana i wolna". "To działa!" - dodaje.
kobieta.interia.pl
No comment yet

Dieta na dobry humor ;d

Owoce egzotyczne, takie jak banany, ananasy, figi czy papaya dostarczają obok ważnych witamin i składników mineralnych porcję dobrego humoru. Zawierają one hormon serotonina, tzw. hormon szczęścia, który poprawia nastrój. Zaleca się spożywanie owoców lekko przejrzałych, kiedy zawartość węglowodanów jest największa.

W czasie zimy poziom serotoniny we krwi jest niższy. Mechanizm sterujący jest bowiem uzależniony od intensywności światła i długości dnia. Wiosną poziom hormonu szczęścia znacznie wzrasta. Straty serotoniny można zimą uzupełniać odpowiednio się odżywając. Serotonina występuje jednak jedynie w niewielkiej ilości produktów spożywczych. Przeważnie jest ona produkowana przez mózg z tryptofanu, aminokwasu wchodzącego w skład niezbędnych aminokwasów. Nasz organizm nie jest w stanie sam wytworzyć tryptofanu, dlatego musi być on dostarczany wraz z pożywieniem. Oznacza to, że jeśli zapewnimy odpowiednią ilość tryptofanu, będziemy w stanie wytworzyć odpowiednią ilość serotoniny.
Produkty poprawiające nastrój, zawierające tryptofan, to np. orzech nerkowca, orzech brazylijski, twaróg, sery i produkty sojowe. Aby przetransportować wystarczającą ilość tryptofanu, potrzebne są węglowodany. Świetną porcję stanowi tu kombinacja gorących ziemniaków z twarogiem ziołowym.

www.apetyt-na-zdrowie.pl
No comment yet

Jak rozwinąć swoje poczucie humoru

O tym, że poczucie humoru może mieć wpływ na nasze życie, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Nie od dziś wiadomo, że osoby obdarzone dużym poczuciem humoru są postrzegane jako bardziej atrakcyjne. W różnego rodzaju badaniach określających, jakie cechy marzą nam się u idealnego partnera, na pierwszym miejscu zazwyczaj pojawia się właśnie duże poczucie humoru. Lubimy przebywać w towarzystwie takich osób, gdyż nie tylko możemy dzięki nim dobrze się bawić, ale również dzięki ich pogodzie ducha, łatwiej jest nam radzić sobie z życiowymi trudnościami.
Jednak poczucie humoru może nie tylko pomóc w znalezieniu życiowego partnera, ale również w karierze zawodowej. Z badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych wynika, że 96 procent kierowników amerykańskich firm bardziej wierzy ludziom z dużym poczuciem humoru, niż tym z małym, lub bez poczucia humoru. Z kolei 60 procent z nich uważa, że poczucie humoru może być decydującym czynnikiem, determinującym jaki sukces dana osoba osiąga w pracy. Wynika to m.in. z tego, że osoby z poczuciem humoru mają lepsze relacje ze współpracownikami, mają większą motywację do pracy oraz rzadziej chorują.
Jak więc widać, poczucie humoru może mieć całkiem spory wpływ na nasze życie. A zatem warto je rozwijać. Ale w jaki sposób? Sposobów jest tu naprawdę wiele.
Jedną z podstawowych cech osoby z poczuciem humoru jest umiejętność opowiadania dowcipów. Jeżeli takiej umiejętności nie posiadamy, możemy ją u siebie rozwinąć, tak jak np. możemy rozwinąć umiejętności publicznego przemawiania.
Jeśli mamy opory przed opowiadaniem dowcipów wśród innych ludzi, możemy zacząć od ich opowiadania przed lustrem. Powinniśmy wtedy zwracać uwagę na sposób ich opowiadania: czy nie mówimy za cicho, czy dobrze kończymy puentę, czy nie mówimy za szybko, czy jesteśmy ekspresyjni. Kiedy nabędziemy już w tym pewnej wprawy, możemy przejść do opowiadania żartów wśród najbliższych znajomych.
Wielu osobom dużo kłopotu sprawia zapamiętywanie dowcipów. Dlatego warto skorzystać z jakieś metody zapamiętywania, np. technik mnemonicznych. Pamiętajmy również o tym, że zanim zaczniemy opowiadać dowcipy w większej grupie, warto je najpierw przetestować na najbliższych. Nie zawsze dowcip, który nam się podoba, rozbawi innych.
Innym sposobem rozwijania naszego poczucia humoru może być wznoszenie na wyższy poziom naszego śmiechu. Wiele osób ma opory przed częstym i głośnym śmianiem się. Tutaj pomocne okazać się może oglądanie seriali, programów i filmów komediowych. Oglądając je starajmy się śmiać jak najczęściej, jak najdłużej i jak najgłośniej, a po jakimś czasie zauważymy, że łatwiej jest się nam śmiać w różnych sytuacjach.
Za granicą są prowadzone całe kursy rozwijania poczucia humoru. I tak np. w ośrodku Southwestern, stanowiącym regionalne centrum Ośrodków Leczenia Raka w Ameryce uczy się pacjentów zaprzęgania siły humoru i śmiechu do walki z rakiem.
Oto lista sugestii, jakie są przekazywane pacjentom podczas takich zajęć:
    - przynajmniej raz dziennie porządnie się śmiej,
    - oglądaj zabawne filmy,
    - słuchaj swoich ulubionych komików na kasetach audio i video,
    - czytaj strony gazet i pism z zabawnymi obrazkami,
    - kolekcjonuj te obrazki,
    - rozmawiaj z przyjaciółmi, którzy mają duże poczucie humoru,
    - stwórz "pokój śmiechu" i wypełnij go wszystkim, co może cię rozśmieszyć,
    - wyznacz krewnego lub przyjaciela, który będzie ci pomagał w rozwijaniu twojego poczucia humoru, zwłaszcza podczas twoich "dołków" emocjonalnych,
    - bądź bardziej kreatywny - wymyślaj nowe pomysły na pobudzanie się do śmiechu.
----------
Aleksander Łamek jest ekspertem od terapii śmiechem i autorem kursów online i audio z zakresu nieśmiałości, terapii śmiechem, inteligencji emocjonalnej, pracy z ciałem, stresu, nauki i NLP. Można się z nimi zapoznać na stronie http://www.edukacjainauka.waw.pl
No comment yet

Wesołe kolory antidotum na jesienną szarość

Wiosną czy latem wystarczy wyjrzeć przez okno albo przejść się po parku, aby poprawić sobie humor. Rozkwitająca przyroda w każdym z nas wywołuje pozytywny oddźwięk. Nie ma co się dziwić, że jesienią czy zimą, kiedy natura układa się do snu, czujemy się coraz gorzej.

Starożytni uważali, że dzieje się to z powodu związków, jakie łączą człowieka z naturą, z której się wywodzi: część nas umiera wraz ze spadającymi liśćmi, jesienne deszcze kojarzymy ze łzami itd. Obecnie dysponujemy bardziej naukowymi wyjaśnieniami: w chłodnej porze roku otrzymujemy znacznie mniej światła słonecznego, co skutkuje mniejszym wydzielaniem witaminy D, co może wywołać stany podobne do depresji. Znacznie mniej jest również w naszym otoczeniu kolorów, które (czy dlatego, że w kojarzą nam się z beztroskimi zabawami dzieciństwa?) wywołują u nas pozytywne skojarzenia i dodają energii. Ale częściowo sami jesteśmy sobie winni - jesienią i zimą nosimy zawsze ubrania i dodatki w dużo bardziej stonowanych, ciemnych i ponurych barwach niż latem. Dziewczyny, obudźcie się! Warto jesienią zafundować sobie koloroterapię - otoczyć się przedmiotami w mocnych, nasyconych barwach. Tak łatwiej będzie przetrwać do wiosny! Rada może się wydawać śmieszna, ale badania psychologiczne potwierdzają jej skuteczność. Mocno kolory przyciągają uwagę, "budzą nas". Dzięki temu osoba np. ubrana w kolorowy strój, nie tylko sama będzie odczuwała przypływ energii, ale tez zostanie dużo łatwiej dostrzeżona przez innych (przełożonych czy przystojniaka w Metrze…). Ludzie z jej otoczenia zaś będą ją kojarzyli z czymś wesołym i pozytywnym. Jakby nie dość było tych korzyści - kolory są i ładne, i eleganckie! Tylko niewielu kobietom jest do twarzy w statecznych czerniach i szarościach - Tobie pewnie również nie. Wybierz się z koleżankami na zakupy i stwórzcie gamę kolorów dla każdej z Was! Będzie to świetna rozrywka, a skutki nie karzą na siebie długo czekać. Nie trzeba jednak ograniczać się do tworzenia eleganckiego, sztywnego wizerunku. Pozwól sobie na odrobinę szaleństwa! Pozwól sobie na szalone fasony, młodzieżowe wzory, odlotowe dodatki, we wszystkich kolorach tęczy! Jeżeli nie chcesz zdecydować się (lub nie dysponujesz odpowiednimi funduszami…) na wymianę całej garderoby, skup się na razie na dodatkach: duże kolczyki, wzorzysta chusta czy zegarek w kosmicznych kolorach już odmienią Twój styl i będą przyciągać uwagę. Dobrym wyborem jest właśnie zegarek na rękę: wiele znanych firm oferuje teraz damskie modele, które zaskakują prawdziwą eksplozją kolorów! Spoglądając na taki czasomierz wiele razy dziennie będziesz się uśmiechać: dobieranie dodatków może być także zabawą! A inni widząc Cię z takim gadżetem zrozumieją, że jesteś osobą spontaniczną, która nie boi się przekraczania konwencji i wyrażania swojego "ja". Taki zegarek może być również pożyteczny: nie jest tylko ozdobą ani zabawką, może naprawdę pomagać Ci w pracy (zwłaszcza, jeżeli dużo podróżujesz i musisz znać godzinę w różnych miastach, czy po prostu potrzebujesz w pracy punktualności i przypominania o ważnych terminach czy spotkaniach. Podobnie jak zabawny dzwonek w komórce czy obudowa laptopa w szalonych kolorach, odjechany design nie sprawia, że urządzenie staje się tylko zabawką. Miło będzie mieć taki zegarek, który będzie z Tobą dużo dłużej, niż jesienna depresja - świetnie skomponuje się z kolorowymi ciuchami na lato, pojedzie z Tobą na wakacje (dzięki odporności na wstrząsy i wodoodporności nie będziesz musiała się z nim rozstawać!). Mam nadzieję, że udało mi się zachęcić Czytelniczki do terapii kolorami - w ten sposób naprawdę można zwalczyć jesienną nudę i zły humor! A oprócz tego zdecydowanie poprawić swój wizerunek w oczach innych, no i pomóc im w przełamywaniu melancholii - a milej być w towarzystwie osób wesołych, niż ponuraków. Ruszaj więc do sklepu i wypatruj kolorowych gadżetów - rzucą Ci się od razu w oczy! Powodzenia!
No comment yet

Gry sposobem na nude?

Nuda? Czy zdarza Ci się czasem mieć takie uczucie? Co wtedy robić? Może udać się z wizytą do znajomych, to zawsze zajmuje trochę czasu. A co w przypadku brzydkiej pogody, kiedy nie masz ochoty wychodzić z domu. Podpowiem Ci - najlepszy "zabijacz czasu" jaki znam to komputer z dostępem do internetu. Chcesz wiedzieć jak to wykorzystać.
Coraz częściej słyszy się, że standardowe dotąd sposoby spędzania czasu odchodzą do lamusa. Dzieci jak i młodzież coraz częściej szukają rozrywki, która wywoła w nich adrenalinę oraz sprawdzi ich umiejętności. Standardowe gry w klasy czy mający już długą historie eurobiznes nie wystarcza. Postępujący rozwój technologiczny, a co za tym idzie powszechność dostępu do internetu sprawiają, że dzieci coraz częściej właśnie tam szukają zamienników swojego wolnego czasu.
Wszelakie gierki czy coraz popularniejsze ubieranki stają się tym czym dla naszych dziadków była np. gra w szachy. Dzienny limit przebywania przed komputerem dla dzieci wynosi 2 godziny co w tym przypadku bardzo rzadko jest przestrzegane. Pediatrzy już biją na alarm, jednak czy walka z postępem może być skuteczna? Odpowiedź na to pytanie wydaje się retoryczna, jednak warto pamiętać "Że nie taki diabeł zły jak go się maluje". Gry to również edukacja przez zabawę. Profilaktyczne granie niesie ze sobą wiele korzyści takich jak rozwój logicznego myślenia czy oswajanie z emocjami. Należy mieć nadzieje, że zarówno twórcy jak i sami opiekunowie z rozwagą będą zachęcać i kontrolować ten nowy sposób rozrywki, a dzieci nie pozostaną temu obojętne.

W natłoku rożnych rodzajów gier, które wraz z rozwojem gammingu zaczęły się bardzo szybko rozwijać można wyróżnić te, które odnoszą się do konkretnych grup społecznych. Intelektualiści grają w gry logiczne, gdyż rozwijają one logiczne myślenie i pozwalają sprawdzić się w wielu sytuacjach, które często wydają się "Bez wyjścia". Dzieci w wieku dojrzewania będą preferowały gry walki zwane potocznie "Bijatykami". Największą grupę fanów, a właściwie fanek mają gry dziewczęce, w których na czołowym miejscu plasują się ubieranki. Dla wielu dziewczyn ubieranki stanowią zamiennik standardowej zabawy z lalkami barbie. Z tym, że różnorodność jak i atrakcyjność owych gier przewyższa manualne zabawy, które swój rozkwit mają dawno za sobą. Należy mieć nadzieje, że w tym technologicznym postępie dziewczynki nie zapomną o lalkach, które nie są tylko pustymi zabawki, ale czymś co kotwiczy w nich pozytywne stany emocjonalne.
No comment yet

Jak kolory decydują o naszym humorze i dobrym lub złym samopoczuciu?

Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, jak kolory działają na nasze zdrowie i tego, w jaki sposób postrzegamy świat. Przy podejmowaniu decyzji o wyborze odpowiedniej kolorystyki pojawia się problem: który kolor będzie najlepszy w pomieszczeniu?
Przed zmianami należy zastanowić się, jakie kolory będą dominujące, a jakie uzupełniające.

Pomocna wyobraźnia
Chętnie przywołujemy w pamięci ciekawe kolory, w których czujemy się dobrze. Robimy to nieświadomie. Często możemy złapać się na tym, że przebywamy w pobliżu tych kolorów, które odzwierciedlają nasz charakter. Otaczamy się ulubionymi barwami w postaci różnych dodatków. Barwy mają terapeutyczne właściwości i dyktują nam określone zachowania. Wyobraźnia to mocna broń przy projektowaniu. Podpowiada nam, jak pomalować, ustawić i dopasować, by stworzyć coś wyjątkowego i przyjaznego domownikom. Moda próbuje narzucać, co jest na czasie, ale nie zawsze to musi być zgodne z naszymi upodobaniami i możemy czuć się niedobrze w takiej tonacji, proponowanej przez czasopisma i inne źródła. Każdy kolor ma swoje przeznaczenie i działa na inny zmysł oraz skojarzenia.

Niezastąpiona pomoc przy leczeniu
Gamą kolorów możemy wpływać na nasze samopoczucie. W depresji wskazane są kolory bardzo jasne. Muszą kojarzyć się choremu z przyjemnością i wzbudzać chęć do życia. Jasne kolory w odcieniach słońca przypominają przyjemne chwile spędzone na plaży i gorącym piasku - aż już chciałoby być się obecnym w tym miejscu. Właśnie takie skojarzenia mają moc leczniczą. Kolory używane są przez terapeutów. Ich zadaniem jest oddziaływanie na psychikę człowieka chorego. W nim zaczynają budzić się emocje pozytywne i dodają energii. Za pomocą kolorów możemy sterować naszym nastrojem. W jednej chwili możemy się weselić i tętnić pełną energią, z drugiej popaść w załamanie nerwowe i nastrój posępny.

Różna kolorystyka farb
Kolory podzielone są na cztery główne żywioły: woda, ogień, powietrze i ziemia. To barwy naturalne i właśnie w ten sposób projektanci wnętrz próbują utrwalić to na ścianach z dopasowaniem odpowiednich mebli. Często w mieszkaniach można odnaleźć wspomnienia z urlopu w ciepłych krajach, gdzie motywem jest błękitne morze wraz z morskim piaskiem. Ogień ma odcień czerwony do pomarańczowego i kojarzony jest z przytulnością i ciepłem ogniska domowego. Już od progu bije promieniami i przywołuje odczucia tylko miłe. Jest też strażnikiem bezpieczeństwa domowników. Przy kominku czujemy się odprężeni, a trzaskające drewno dodaje romantyczności. Dla odważnych, żądnych mocnych wrażeń idealnie nadaje się do sypialni. Na pewno rozgrzeje do czerwoności. Trawa soczysta, zielona, dopiero, co wyrosła na stokach górskich, powiew świeżego wiatru to kolory skierowane do osób lubiących spokój i potrzebujących wyciszyć się.

Na koniec
Tylko od nas zależy, w jaki sposób wykorzystamy potęgę kolorów. Nie trzeba bać się eksperymentować. Nawet należy, bo nie próbując nie poznamy tych, które wpływają na nas pozytywnie, dodają energii i wigoru w życiu. Nie będziemy też świadomi tego, który kolor nas przytłacza i pozbawia radości. Mając taką wiedzę, jesteśmy w stanie kontrolować nasze samopoczucie w zależności od zastosowanych kompozycji.
No comment yet

Śmiech to zdrowie

W życiu zdarzają sie chwile, które znacznie odbiegają od tego co zaplanowaliśmy sobie. Tak to już bywa, iż uczymy się na własnych błedach. Owe błędy lub potknięcia, które mają miejsce, często zawierają dużą doze humoru.


Zawsze można z takich sytuacji wyciągnąc coś śmiesznego, a nawet jest to wskazane, a z biegiem lat okazuje się, iż są to chwile które najbardziej zapadają w pamięć. Każdy z nas zna powiedzenie, że śmiech to zdrowie.
Ale mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jak wiele prawdy się w nim kryje. Jak więc widać śmiech może mieć naprawdę duży wpływ na nasze zdrowie.
Ludzkie Wpadki są śmieszne, zabawne, a zarazem pouczające i czasem żałosne. Dlatego je lubimy!!!
Wpadki przydarzają się gwiazdom jak i zwykłym ludziom. Polacy nie sa tutaj gorsi. Znajdziesz tu takie foto które nie powinno ujrzeć światła dziennego - zdjęcia z imprezy i dzień po imprezie. Pijani ludzie to dla nas nic nowego. Oraz troche kobiecych wdzięków w dziale dziewczyny. Ponadto mistrzowie drugiego planu czyli jak zepsuć komuś zdjęcie.
Oglądanie takich wpadek jest dobrym sposobem aby choć na chwilę oderwać się od codziennej rutyny... Polecam najśmieszniejsze wpadki w internecie.
Serwis ze śmiesznymi zdjęciami z popularnych serwisów społecznościowych. Z grubsza można powiedzięc, iż znajdziemy tam śmieszne wpadki z Naszej Klasy imprezy sportowe itp... Ponadto ciekawe ujęcia mające miejsce w róznych życiowych momentach, nie nadającyh sie na publikacje. Znaleźć można także śmieszne potknięcia z wojska i policji... Nie zabrakło również śmiesznych filmów. Jednym słowem wiele kategorii ze śmiesznymi zdjęciami i filmami, ukazującymi różne strony fenomenu zwanego wpadką, życzę dużo śmiechu podczas oglądania cydzuch wpadek...Ale bądźmy
szczerzy, każdy przeżył w życiu jakąs wpadke. Ale bądźmy szczerzy, każdy przeżył w życiu jakąs wpadke.